sobota, 24 października 2015

TARTE TATIN (Yankee Candle)

Czy marzyliście kiedyś o tym, aby zapach Waszego ulubionego ciasta  mógł być z Wami kiedy tylko chcecie, bez konieczności odpalania piekarnika? Teraz to możliwe!




TARTE TATIN - boski, cudowny, genialny.... dobra wystarczy tych przymiotników :)

Jest to zapach, który pachnie pięknie... po prostu pachnie szarlotką... wiecie taką z dużą ilością jabłek, na kruchym cieście.. MNIAMI!! 
Uwielbiam go! Moim zdaniem to zapach idealny na jesień. Jeżeli lubicie, tak jak ja, jedzeniowe zapachy, to zdecydowanie to jest wosk dla Was. 
Ten intensywny aromat przenosi mnie do mojego rodzinnego domu - tam szarlotka to tradycja :) Każde pokolenie gospodyń musi potrafić ją zrobić, najlepiej taką z dawką cynamonu... o tak :D Aż mi zaburczało w brzuchu... Kto jeszcze jest łasuchem? :D

Wracając do wosku... Zapach jest jak powiedziałam łudząco zbliżony do zapachu szarlotki, takiej świeżej, dopiero co wyjętej z piekarnika. Ja tutaj czuję też szczyptę cynamonu, ale to nic, uwielbiam go! :) Aromat szybko wypełnia nam całe mieszkanie, jest bardzo intensywny, ale nie duszący, nie nachalny... taki w sam raz :) Zapach utrzymuje się dosyć długo i nie wypala za szybko. UWAGA... możecie zrobić się bardzo szybko głodni :)

Moja ocena 10/10 - zgadza się, kolejny zapach, który mnie totalnie rozwalił ;)
Za co:
- za aromat szarlotki
- za intensywność
- za trwałość
YHYM... Done.... Skończyłam ;) Piszcie, czy go miałyście... jeśli nie to koniecznie powąchajcie... naprawdę Warto :)
Link do recenzji na YT TUTAJ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz