Mieliście kiedyś tak, że spodobał Wam się jakiś zapach na tyle, że aż szkoda Wam go było odpalać? Ja tak właśnie mam w przypadku Black Plum Blossom <3 Cudo <3
Co mnie tak w nim urzekło?
Zapach słodki i jednocześnie kwiatowy, ale nie duszący, za to intensywny. Przepiękny! Mogę się założyć, że nie ma osoby, której on by się nie spodobał... Daje sobie uciąć rękę... no dobra może palec :D
Zapach na początku skojarzył mi się z zapachem świec LaRissa dostępnych w Biedronce, tych o zapachu śliwki. Jednak ten nie pachnie tak chemicznie, jest o wiele bardziej wyczuwalny i przyjemny dla nosa :) Lubię go kopcić, zwłaszcza jak mam zły humor i koniecznie potrzebuję czegoś na poprawę nastroju... Słodziak :D
Moja ocena 10/10
Zdecydowanie jeden z tych zapachów, nad którymi się rozpływam cała ;) Zastanawiam się nad kupnem dużej świecy, a to już coś znaczy :)
Link do recenzji na YT tutaj!
A dla tych, którzy korzystają z Instagrama zapraszam na swój profil: @marta_yt
Snapchat też mi nie obcy: Marta S.
Zapraszam!
Nie miałam jeszcze kwiatowych zapachów :)
OdpowiedzUsuń