środa, 18 listopada 2015

PINK HIBISCUS (Yankee Candle)

Hejka :)
Postanowiłam, że dzisiaj opiszę Wam zapach, który właśnie się u mnie pali. Jak widzicie już po tytule posta, jest to Pink Hibiscus.



Na początku zaznaczam, że zapach mnie lekko rozczarował :) Już tłumaczę dlaczego.
Przede wszystkim muszę przyznać, że jestem ogromną fanką zapachu Hibiscus z Kringle Candle. Dlaczego o tym wspominam?
 Otóż, oba te zapachy powinny być do siebie bardzo podobne, jak nie takie same. 
Zapach Hibiskusa z Yankee jest o wiele bardziej duszący i jak dla mnie mniej przyjemny dla nosa niż zapach z Kringle. 
Wosk z Yankee Candle pachnie intensywnie, mocno kwiatowo, lecz nie jest to typowy zapach Hibiskusa, jest troszeczkę chemiczny (odrobinkę). Jak pachnie Hibiskus zapytacie.... Pachnie kwiatami, troszeczkę słodko, nie przytłaczająco.... Jeśli chcecie wypróbować, zdecydowanie polecam Wam wosk z Kringle Candle, który wygląda tak:

                                                       (źródło zdj. grafika Google)

Dla mnie jest o wiele przyjemniejszy i wydajnieszy :)
Może gdybym nie miała porównania z woskiem z Kringle Candle była bym innego zdania :) Zapach nie jest zły, ale nie do końca za nim przepadam :)
Jeśli lubicie kwiatowe zapachy, prawdopodobnie będziecie z niego zadowoleni, ja wiem, że do niego nie wrócę :)


Moja ocena: 6/10

Jak wspomniałam nie jest zły, ale to nie jest do końca to, co lubię :)

Ocena wosku na YT TUTAJ!
Zapraszam Was na mój kanał na YT: Marta S.
A także na mojego Snapchata: Marta S., oraz na Instagram @marta_yt

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz